czwartek, 23 sierpnia 2012

Opanowanie konia cz.1

Opanowanie konia można rozumieć na wiele sposobów. Ja mam zamiar opisać kilka z nich.
Na początek zajmę się opanowaniem młodego konia przez jeźdźca.
Sama mam do czynienia z niesfornymi końmi.
Kiedy mamy do czynienia z bardzo młodym koniem musimy być cierpliwi.
Nawet jeśli rodzice byli ułożeni, źrebie nie od razu będzie wszystko wiedzieć i rozumieć.
Na samym początku musimy zdobyć zaufanie konia. Musi się z nami oswoić. Najpierw zabierajmy go na spacery. Prowadzajmy po pastwisku. W trakcie prowadzenia i czyszczenia konia mówmy do niego.
No właśnie czyszczenie, to potrafi być męką. Dlatego musimy być cierpliwi. Jeśli koń nie chce dać nogi próbujmy dalej. Jeśli nawet nam znudzi się stanie przy koniu i mówienie "Noga" dajmy spokój.
Polonżujmy konia żeby się trochę zmęczył i spróbujmy znowu.
W trakcie lonżowania nie nadużywajmy bata bo koń łatwo się zrazi.
I pamiętajmy o 3 złotych zasadach :
1. Nie nudźmy ucząc
2. Nic na siłę
3. Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość karki przetrąca.






Wykonała:Mikemma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz